REKLAMA
 news
 
Mroczkowski: "Jest gdzieś nerwowość i presja wyniku, który chcemy osiągnąć"
 
Czwartek, 14. marca 2019, godz. 11:24
Piłkarze Widzewa już jutro wyruszą w podróż do Rzeszowa na sobotni mecz z Resovią. Przed ostatnim treningiem w Łodzi o sytuacji w drużynie oraz nastrojach przed spotkaniem z Resovią mówił trener Radosław Mroczkowski.

- To mecz-pułapka numer dwa, czyli wyjazdowa. Nie wiemy, jakie tam warunki zastaniemy, bo to trudno przewidzieć. Na pewno nie będzie to łatwe spotkanie. Zresztą jak kolejne i każde, które nas czeka - powiedział szkoleniowiec i od razu odpowiedział na pytanie dotyczące poprawy gry po ostatnim ligowym meczu z ROW Rybnik.

- Musimy być skuteczniejsi, bo przede wszystkim w pierwszej części tego spotkania brak koncentracji spowodował sporo zamieszania w naszych szykach i to było widać. Nie mogę powiedzieć, że zespół nie chciał, bo starał się odrobić ten niekorzystny wynik, ale nie do końca tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Bo chcielibyśmy być skuteczni. Potrafiliśmy strzelić bramkę, ale nie potrafiliśmy przechylić szali zwycięstwa. To było dla nas takie najbardziej bolące - tak trener Mroczkowski jeszcze raz ocenił mecz z ROW Rybnik.
REKLAMA

Radosław Mroczkowski jednocześnie zaznaczył, że nie należy drużyny totalnie krytykować za grę w ostatnim ligowym spotkaniu. - Nie wiem, czy ktoś analizował to spotkanie z Rybnikiem ponownie i obejrzał je na spokojnie. Bo nawet wszyscy co tak narzekają, za chwilę pokazują skrót z tego meczu, w którym są same fajne ofensywne akcje. Nie ma w nich może ostatniego podania i to jest argument w drugą stronę. Mamy świadomość, że z ROW nie zagraliśmy takiego meczu jaki byśmy chcieli, z większą jakością. Ale na pewno nie odbieramy tego w kategorii tragedii. Jest gdzieś nerwowość i presja tego wyniku, który chcemy osiągnąć. Jest ona u wszystkich i stąd tego spokoju jest może trochę mniej. To się przekłada na grę zawodników i to nie jest takie optimum, co nas zadowala. Czy nawet to, co było w przygotowaniach.

Co ważne, wszyscy w drużynie są zdrowi i na każdego piłkarza trener może liczyć w kontekście kadry na mecz z Resovią. Na koniec Radosław Mroczkowski odniósł się do powołań Konrada Gutowskiego i Marcela Pięczka do reprezentacji młodzieżowych. - To jest dla nas bardzo fajny moment, że zawodnicy dostają powołania i z tego się cieszymy. Bo to jest dobre dla klubu i dla nas wszystkich. Ale też wiemy, gdzie jest właśnie ta "pułapka". Może nie teraz, ale w następnej kolejce, w meczu z Elaną. Nikt się nad tym nie zastanawia poza nami. Bo jest to absencja dwóch zawodników. Z tego powodu musimy znowu to inaczej ułożyć na boisku. Pewnie to wymusi jakieś zmiany i rotacje w składzie.

KW
 
 
 
 
 

REKLAMA
 Najnowsze komentarze
 
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu. Bądź pierwszy i skomentuj!
 
 
REKLAMA