REKLAMA
 news
 
Robaka trudno przestraszyć. Nawet Legią
 
Środa, 9. października 2019, godz. 09:37
Powszechnie wiadomo jakim wzmocnieniem Widzewa jest powrót do legendarnego klubu Marcina Robaka. Ten napastnik jest teraz samodzielnym liderem strzelców II ligi (8 goli), a pod jego wodzą jako kapitana, łodzianie są na dobrej drodze do powrotu do ekstraklasy już w 2021 roku. 
REKLAMA

Potwierdzeniem klasy Robaka było także pokonanie 2:0 Śląska Wrocław w I rundzie Pucharu Polski, o czym zadecydowały jego dwie bramki. Los sprawił, że rywalem RTS w 1/16 finału będzie Legia, którą powitamy na stadionie przy Al. Piłsudskiego 30 października. Goście są faworytem, ale trudno tym straszyć właśnie Marcina, który ma szczególne wspomnienia ze spotkań z warszawskim klubem. 

Robak zaczynał karierę w ekstraklasie w 2006 roku w Koronie Kielce. Aż się nie chce wierzyć, ale pierwszym jego występem w kieleckiej drużynie był mecz Pucharu Polski z…Legią. Było to w ćwierćfinale PP w Kielcach 7 marca 2006 roku i gospodarze wyeliminowali legionistów wygrywając 3:0 po dogrywce.

Aby było śmieszniej, pierwszego gola w ekstraklasie Marcin strzelił w Kielcach 29 kwietnia 2006 roku zdobywając prowadzenie 1:0 w 20 minucie. Rywalem była…Legia, która wtedy uchroniła się od porażki w ostatniej minucie remisując 2:2 po wyrównującej bramce Piotra Włodarczyka (byłego zawodnika m.in. Widzewa).

Ten gol sprzed 13 lat nie jest jedynym trafieniem Robaka w konfrontacji z legionistami. Ze 120 goli dwukrotny król ekstraklasy (2014 i 2017) zdobywał bramki w meczach z Legią także jako piłkarz Lecha 22 października 2016 w Warszawie, w meczu wygranym przez gospodarzy 2:1 oraz w barwach Śląska, kiedy 9 września 2017 roku wrocławianie zwyciężyli ówczesnych mistrzów Polski 2:1, po golach Robaka w 62 minucie z karnego i 68 minucie. 

Robak rozegrał także jeden mecz z Legią jako widzewiak. Było to 15 października 2010 roku jeszcze na starym stadionie przy Al. Piłsudskiego. Gospodarzy prowadził Andrzej Kretek, a gości Maciej Skorża. Legia wygrała wtedy 1:0, a gola zdobył biodrem Ivica Vrdoljak w 16. minucie.

Oczywiście teraz pierwszoplanową sprawą dla Robaka i jego kolegów jest sobotni mecz, w którym Widzew podejmuje o godz. 19.10 Pogoń Siedlce, ale to nie da się ukryć, że napięcie przed pucharową konfrontacją z Legią rośnie.


 

Bogusław Kukuć
 
 
 
 
 

REKLAMA
 Najnowsze komentarze
 
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu. Bądź pierwszy i skomentuj!
 
 
REKLAMA